Wyświetlam 1 - 2 z 2 notek

Brak weny

  • Napisane 20 września 2013 o 21:51

Ostatnio jakoś nie mam weny do pisania. Zacięłam się w połowie 2 rozdziału i koniec… Nie mogę się skupić na pisaniu. Nie wiem o czym ja tak właściwie mam pisać. Najgorzej jest zacząć. Wiem jak napisać później… środek. Tylko jeszcze muszę się skontaktować z prawnikiem, ale to dopiero na początku roku akademickiego. Nie stać mnie na prawnika, a na uczelni jest bezpłatny.

 

Obiecuję, że się poprawię i jak tylko skończę z przeprowadzkami to zacznę pisać regularnie :)

 

Miłej reszty wakacji i do usłyszenia w przyszłym tygodniu :)

Tytułem wprowadzenia

  • Napisane 13 września 2013 o 22:17

NIE JEST TO BLOG Z ŻYCIA!!

Jest to tylko moja wybujała wyobraźnia ;) 

-> Historia Lu <-

 

Jest to druga część opowiadania / książki (jak kto woli) o pewnej dziewczynie. Miała cudowne życie, kochających rodziców i wspaniałą siostrzyczkę. Po osiemnastu latach bycia jedynaczką los zesłał jej siostrę. Rodzice, mimo że nie są zamożni wspierają ją w spełnianiu marzeń i są w stanie przychylić jej nieba. Tak samo traktują jej dużo młodsza siostrę.

Luna (przez wszystkich nazywana po prostu Lu), bo o niej jest ta historia ma grupkę wspaniałych przyjaciół. Stworzyli swój mały zespół, który powoli zdobywa serca młodych ludzi. Początkowo grali tylko koncerty. Nie tworzyli własnej muzyki, ale występowali z piosenkami znanych gwiazd. Gdy Lu w ramach prezentu na osiemnastkę dostała „swoje małe królestwo”, jeden mały pokój został wydzielony na studio. Zaczęli, więc tworzyć własną muzykę i teksty. Udało im się nawet nagrać pierwszą płytę.

Lu jest szczęśliwie zakochana. W końcu udało jej się znaleźć prawdziwą miłość, chłopaka, któremu oddała całą siebie. Jest z nim bardzo szczęśliwa i nie wyobraża sobie życia bez niego. I uwierzyć, że gdyby nie jedna rozmowa to nic by się nie wydarzyło…

Po wielu przygodach – z narkotykami, zaręczynami, próbą gwałtu, skręceniem kostki, narodzinach dziecka, maturze – wreszcie upragnione wakacje. Najdłuższe wakacje w ich karierze, a po nich zaczynają studia.

 

Ta historia jest właśnie o nich. I choć jest głównie o Lunie to dotyczy całej grupki przyjaciół.
Jeśli jednak jesteś osobą o słabych nerwach lepiej odpuść sobie czytanie i poszukaj czegoś innego. To nie będzie miła historia… ale w końcu życie nie zawsze jest kolorowe i usłane płatkami róż. Pojawiają się też i gałęzie, które mają dużo bolesnych kolców.

 

Zapraszam do czytania, komentowania, może polecania dalej?

 

P.S. Nie jestem ekspertem w dziedzinie literatury, więc jak każdemu człowiekowi mogą mi się zdarzyć wpadki, pomyłki, literówki, przejęzyczenia, błędy, itp. Jeśli coś znajdziesz to wpisz w komentarzu gdzie i co jest źle. Może to przeoczyłam mimo setnego czytania, a może tak miało być… nieważne. Pisz swoje spostrzeżenia ;)

 

Kolejne rozdziały w zakładkach u góry strony

Miłego czytania i do zobaczenia w komentarzu ;)